PO CO TO KUPIŁAM #2 - bawełna w polne kwiaty

16:45


Powtórzę dialog cytowany w poście rozpoczynającym akcję "Po co to kupiłam?", mającej na celu uszczuplenie mojego dość sporego magazynu rzeczy-nie-wiedzieć-czemu-kupionych.

- Paweł, patrz jakie ładne kupiłam!
- No ładne! Co z tego uszyjesz?
- Nie wiem.

To właśnie o tej tkaninie była mowa i z nią jako pierwszą postanowiłam się rozprawić! Kawał pięknej mięsistej bawełny w print polnych kwiatów bez sensu leżał na mojej tekstylnej Wieży Babel i czekał, czekał i czekał na swój czas. I się doczekał! Ciekawi?


Po co to kupiłam?
Najgłupsza odpowiedź na świecie: nie wiem! Kupiłam jak stereotypowa baba: bo ładne! Uznałam, że skoro ładne to na pewno coś wymyślę! Rzeczywiście snułam sobie wizje torby (no ale biała torba?), może poduszki... a może nie? Ścierki - bez sensu... W efekcie naprawdę doszłam do wniosku, że nie wiem po co to kupiłam...

Za ile i kiedy kupiłam?
22.10.2015 (wiem dzięki mojemu Instagramowi - zapraszam!), Ikea. Za ten kawałek tkaniny dałam ok. 22 zł

Co z tego ostatecznie powstało?
Któregoś dnia wykluł się nagle pomysł: PUF!


Od jakiegoś czasu zasadzam się, by uszyć do naszego mieszkania wieeelkie, szare siedzisko. Kupiłam materiał i czekałam na dostawę miliarda kuleczek na wypełnienie. Któregoś dnia mnie trafiło - uszyj siedzisko do pracowni! Takie jasne, w kwiaty! Dokupiłam kawałek białej tkaniny na górę, dół postanowiłam wykonać z zalegającego na półce czarnego drelichu, co by się nie brudził. 

Ale, ale - Asia, jak to? Białe siedzisko? To takie nie praktyczne! Gdzie Twój pragmatyzm?! Spokojna głowa - zadbałam o wszystko! Zewnętrzna warstwa ma wszytą listwę, kryjącą zamek - mogę ją w każdej chwili zdjąć i wrzucić do pralki, bo  środku kryje się osobna warstwa! Matrioszkowy mebel - puf w pufie! Wsad z kuleczkami uszyłam z nienadającego się do niczego dzianego wkładu "usztywniającego" (kupiłam kiedyś 10 m, ale okazał się krótko mówiąc do d... , bo nie dało się nim podkleić dosłownie nic) i ten oto sposób przy okazji uszczupliłam zapas magazynowanego (już teraz nie bez sensu) wkładu z 10 m do 7,5 m!


I gotowe!


Stanowczo lepiej wygląda - tu moje zdziwienie - jak leży bokiem (lepiej wygląda jako całość, co kłóci się z moim pomysłem na wykorzystanie wzoru). Tak jest też wygodniej!


Jak podoba się Wam efekt? I co najważniejsze: jak idzie Wam? Zachęcam gorąco do przyłączenia się do akcji "Po co to kupiłam" i uwalniania szafy od zalegających magazynów! Z Waszym wsparciem będzie łatwiej!

JA vs WIEŻA BABEL
1:0

Miłego kreatywnego weekendu Wam życzę! 
A ja wracam do aktywnego robienia "nic"!
Joanka Z.

- - - - ✂️- - - -

PO CO TO KUPIŁAM to akcja, którą zainicjowałam po tym, gdy odkopałam spod fury kurzu mój stos ubrań, rzeczy do przeróbki i materiałów kupionych tylko po to, by "kiedyś" coś z nich uszyć. Okazało się, że zachomikowałam ponad 100 rzeczy do przeróbki - czas się nimi zająć! Celem akcji jest regularne uszczuplenie rzeczy czekających "na potem". Mój cel to 1 rzecz na 2 tygodnie, efekty prezentuję w co drugi piątek na blogu. Też jesteś typem chomika? Zachęcam, przyłącz się do ruchu oswobodzicieli szaf, kątów, strychów i piwnic! 

Szczegóły akcji: KLIK
Chcesz zobaczyć moje efekty? Zapraszam - KLIK!
Zapraszam też na naszą grupę na Facebook`u: KLIK - nie tylko dla szyjących! ;)

You Might Also Like

47 komentarze

  1. super wyszlo! zaimponowalas mi ta akcja i sama zaczelam szperac w moich pokladach 'na potem'. Czas mam tylko w weekendy wiec dzs juz siadam do szycia rodzinki kroliczkow dla mojej cory.
    Buziak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I o to chodzi :) Powodzenia i udanego weekendu!

      Usuń
  2. Ha! Pufa wygląda fantastycznie!!:) Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem pod wrażeniem. Od razu nabieram chęci by sama taką uszyć,ale zanim naucze sie tak szyć..... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uszycie takiego siedziska jest wbrew pozorom naprawdę proste. Wyzwaniem jest WYPEŁNIENIE go!

      Usuń
  4. No na pufę to ten materiał znakomicie się nadał ! :-) Wygląda pięknie na tle tej jasnej deski podłogowej! Gratuluję :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas ciągle są walki o pufa. Niestety jeden uszyłam , a świetnie się np: czyta siedząc na nim. Ten twój ślicznie się prezentuje. Jednak opłacało się kupić ten materiał :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas pewnie też będzie walka w domu! Póki co chrzciny były - Paweł zaliczył drzemkę, więc mebel jest oficjalnie przyjęty i jest super ;) Jestem ciekawa jak będzie się brudzić szybko, no i trochę żałuję, że ten wzór w pionie nie został. Kolejne będą jednokolorowe!

      Usuń
  6. Wyszło ekstra! Ja już zrecyklingowałam dwie stare koszulki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy24/6/16

    A mogłabym zapytać ile kulek taka pufa zmieściły (kg/m3 czy też w jakiejkolwiek innej jednostce;))?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko powiedzieć dokładnie, szacuję, że ok 200 L :)

      Usuń
  8. Anonimowy24/6/16

    A może w następnym poście będzie instrukcja szycia pufy? Byłoby fajnie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny pomysł! ale faktycznie bokiem lepiej ale i wzór też fajnie - tak niekonwencjonalnie bo kto powiedział że wszystko musi być konwencjonalnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby tak, ale co najważniejsze - materiał przerobiony, stos mniejszy o jedną rzecz ;)

      Usuń
  10. Jestem pod wrażeniem. W życiu bym nie wpadła na to,żeby uszyć pufę. Wyszła pięknie. Jest coś czego nie umiesz? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem! ;) Kiedyś spasowałam jak dostałam propozycję uszycia dwóch plecaków/sakw, które miały być nakładane na psa tak, aby miał plecaki na swoich łopatkach, plecaki miały być połączone na karku oddychającą siateczką. Choć pewnie jakbym się spięła to bym uszyła ;)

      Usuń
    2. O, matko! A po co psu plecaki? I to aż sztuk dwie? Dzięki niepodjęciu się zadania, psu trochę lżej się żyło (przez chwilę choć..).

      Usuń
    3. Nie wiem i nie chcę wiedzieć nic na ten temat! ;)

      Usuń
  11. No, ładnie! Naprawdę pięknie się prezentuje! Bardzo fajne wykorzystanie tego uroczego materiału. No, idea tej akcji jest fantastyczna! Też się muszę zabrać, tylko teraz wakacje tu, wakacje tam.. a zbiory w domu leżą..

    OdpowiedzUsuń
  12. Bomba@ Zdradź, gdzie dostać kuleczki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szukajcie a znajdziecie - bardzo łatwo je znaleźć, serio! ;)

      Usuń
  13. Super puf! Świetnie się prezentujesz na nim :) Genialna akcja. Ja ciągle kupuje w SH ciuchy i leżą w szafie :) do przerobienia. Na szczęście po trochu się udaje uszczuplać zapasy-ostanio sukienka z koszulki. Akcja mocno mobilizująca!!!Przyłączam się z całym zalegającym dobytkiem:P

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny pomysł! też by mi sie taki przydał - i to nie jeden.... ale mam sporo tkanin obiciowych z serii "takie ładne - kiedyś się przyda..." to może kiedyś się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetna pufa, nie zgadłabym, co to planujesz uszyć. Wygląda jak taki lekki obłoczek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Cieszę się, że udało mi się zaskoczyć!

      Usuń
  16. Ta. Pufa. Jest. NIEZIEMSKA!
    Pomyśleć, że zastanawiałam się, żeby taką pufę kupić, a tu proszę! Skoro pokazałaś, że można śmiało uszyć, to to będzie jedna z pierwszych (tych "pierwszych" już jest około dwudziestu ;)) uszytych rzeczy po (wciąż odkładanym) zakupie maszyny do szycia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śmiało, naprawdę! Uszycie to pestka - wyzwaniem jest wypełnienie! ;)

      Usuń
  17. Anonimowy27/6/16

    Joanko, jesteś genialna!!! Puf świetny! Pomysł cyklu "Po co to kupiłam?" - REWELACJA!, chyba każda/y z nas ma gdzieś odłożone jakieś zapasy 'na kiedyś' ;) Czekam na Twój instruktaż 'jak uszyć puf' :)
    Pozdrawiam
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  18. Asiu, pufa cudna. Ja chciałam z tego materiału spódnicę uszyć, ale chyba w końcu zrobię poduchy. ;) Ile kulek zużyłaś? U mnie czeka cała kolejka puf do uszycia, ale kiedy wchodzę na Allegro nie wiem ile litrów zamówić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj do środka weszło ok. 200 L - szacuję :)

      Usuń
  19. Cześć. Pierwszy raz jestem u Ciebie i raczej nie ostatni. Robisz naprawdę fajne rzeczy. Co do posta - też tak często mam. Kupię kawałek czegoś, bo po coś, dla czegoś...i tak leży i czeka...
    Aż się doczeka:) Masz fajne pomysły i ładnie szyjesz. Podoba mi się. Widziałam też liska. Jest świetny. Moja córka jest teraz na etapie lisków. Kiedyś zrobiłam jej czapeczkę. Teraz robię czapeczkę z Dory (rybka - co to "gdzie jest?) ale dla lalki pullip:):) Pozdrawiam i zapraszam do mnie na http:/allekorale.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz - bardzo mi miło,rozgość się! :)

      Usuń
  20. Anonimowy28/6/16

    Twoja kreatywność nie zna granic :) Na każdy Twój projekt czekam z niecierpliwością:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że jeszcze nie jeden raz zaskoczę!

      Usuń
  21. Boże ile ja mam tego "na potem". Nawet nie mówię ;)
    Pufa jest cudna! Bardzo mi się podoba. Czasem warto kupić coś i czekać aż zakiełkuje jakiś pomysł :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego postanowiłam przeliczyć i liczba sama dała mi kopa do działania :D

      Usuń
  22. Właśnie szykuję się do przeprowadzki i okazuje się, że jak na tak małe mieszkanie całkiem duża u mnie ta Wieża Babel :) Czas przyłączyć się do akcji. Motywujesz. Dzięki wielkie!

    OdpowiedzUsuń
  23. Odpowiedzi
    1. Kupowałam na litry, tutaj do środka weszło ok. 200L :)

      Usuń
  24. Cudna tkanina, po prostu ideał! Puf wyszedł znakomicie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ale fajne :) Musze poszukać takich kuleczek, bo tez się skusiłam nie wiedzieć po co na tkaninę z Ikei :D

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad!

Uprzejmie uprzedzam, że wszelkie komentarze wystawiane przez firmy, będące próbą podbicia pozycjonowania swojej strony będą kategorycznie usuwane - nie trudźcie się ;)

Facebook

Subscribe