DIY: Jak wykorzystać suszone kwiaty i liście? Zrób obraz - zielnik!

10:05

Czy i Wam to lato mija stanowczo zbyt szybko? Mam dla Was prosty sposób na to, by zatrzymać je choć trochę w naszym wnętrzu pod postacią pięknych roślin!


Co będzie nam potrzebne?

🌿 ramki - wykorzystałam mały, nieużywany blejtram ( w większej wersji - ramkę starej tablicy korkowej). Może to być każdego rodzaju drewniana ramka, np. na zdjęcia.
🌿 kawałek materiału, większy niż rozmiar ramki (użyłam białego, lnianego płótna)
🌿 taker lub małe gwoździki i młotek
🌿 ususzone liście i kwiaty
🌿 igła i nitka (w odcieniu zieleni, pasującym do naszych roślin) 


1 - SUSZYMY ROŚLINY

Kwiaty i liście suszę wkładając je w papierową gazetę (dobrze chłonie wodę z roślin), następnie w grubą książkę i odkładam na półkę (aby przyspieszyć proces - wkładam książkę pod poduszkę na krześle). Kwiaty są gotowe po minimum 4 dniach.


2 - OBIJAMY RAMKĘ MATERIAŁEM

By idealnie naciągnąć tkaninę na ramkę musimy ją napinać na zmianę w różnych miejscach, zaczynając od środków każdego z boków. Zacznijmy od góry - przybijamy zszywkę/gwoździk na środku, następnie naciągamy mocno tkaninę u dołu i przybijamy po środku.


Następnie naciągamy tkaninę na boki - przybijamy ją po środku z lewej i prawej strony.


Przybijamy dalej tkaninę napinając ją od środka boków ku narożnikom, naciągając mocno palcami (raz na górze, potem na dole i boki - tak, aby była dobrze napięta we wszystkich kierunkach).


3 - OZDABIAMY! 

Układamy rośliny według naszego uznania i przyszywamy do płótna.


I gotowe! Zachęcam Was do tworzenia większych kompozycji :) 


Proste, a tak efektowne! Co Wy na to? 

Joanka Z.

You Might Also Like

20 komentarze

  1. Bardzo fajne i tak właśnie bez przykrycia/szybki w zasadzie jak żywe. Przypomniałaś mi tym postem o mojej ramce, która leży po remoncie, a w niej plakat z IKEA (chyba) zdjęcia w sepii różnych listków, koniczynek itp. i ona tak tam sobie leży zapomniana, bo ja sobie obmyśliłam, że nazbieram, ususzę i zamienię plakat na takie właśnie moje osobiste naturalne skarby, ale jak widać pamięć zawodna, a ten czas nooo faktycznie za szybko się kręci - ktoś podrasował zegarek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze Krófko, że masz mnie i Ci przypomniałam :D

      Usuń
  2. Fajne, ale za szybą albo pomiędzy szybami, podobają mi się bardziej ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pieknie, zielono, naturalnie. Chwytam za ramke I do dziela.

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowy1/8/16

    Fajny pomysł :) nie wpadłabym na to, że można je przyszyć, myślałam że roślinki będa zwyczajnie przyklejone, a tu taka niespodzianka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz... to chyba zboczenie zawodowe, bo ja nawet nie wpadłam na pomysł, aby je przykleić! :D

      Usuń
  5. Ślicznie to wyszło :) troszkę z nutą skandynawską ;) ale jest piękne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyszło pięknie! Ciekawy efekt byłby też na czarnym tle. Ale nie taki świeży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można kombinować z kolorami, pewnie! Myślę, że szary też byłby ciekawy. Do mnie najbardziej przemawia jednak taki "czysty" porządek :)

      Usuń
  7. Bardzo fajny pomysł na przeniesienie trochę lasu do domu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. achhhhh, u mnie już 2 miesiące liście się suszą, zapomniałam całkiem o nich!!! ciekawe, czy jeszcze coś z tego wyjdzie?! jutro się biorę do roboty :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przykro mi, ale zasuszone liście wystawione na działanie światła zmieniają kolor-blekną lub robią się brązowe. Ale dekoracja przepiękna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co być przykro - dekoracja zostaje zieona, jeśli - słusznie zauważone - nie jest wystawiona na promienie słoneczne. Suszone rośliny mam w pracowni na ścianie od roku i są nadal zielone ;)

      Usuń
    2. A czy masz może pomysł jak można by zatrzymać lub opóźnić blaknięcie? Verniks? Moje 'suszki' jednak wyblakły dość szybko i od tego czasu rozmyślam nad sposobem ich 'konserwowania'

      Usuń

Facebook