PO CO TO KUPIŁAM #30 - zasłonka jako sukienka boho i szarawary

15:44


Ależ nie doceniłam tej wielkiej płachty materiału! W końcu zamiast się kurzyć trafiła pod igłę!


Za ile i kiedy kupiłam?
Tkaninę dostałam za darmo od Kolegi jakieś 4,5-5 lat temu. Tkanina jest wieeeelka (miała ciut ponad 2x3m) i służyła jako zasłona, pełniąc rolę drzwi do wielkiej szafy. Swoje przeszła, środek był przetarty, wypłowiały, miał sporo dziurek, rwał się w rękach.

Po co to kupiłam?
Szalenie spodobał mi się ten etniczny wzór. Osobiście nie jestem fanką wzoru paisley (te łezki), ale ta kolorystyka mnie kupiła! No i wielkość - szalenie dużo możliwości! Stylu boho - przybądź w większej ilości do mej szafy!

Co z tego ostatecznie powstało?
Początkowo myślałam o letniej sukience maxi na lato, ale powstała sukienka z rękawem i szarawary.


Tkaninę przerzucałam trochę z kąta z kąt, bo nie mogłam się na nic ostatecznie zdecydować, aż tknęło mnie, że skoro mam tyle materiału mogę uszyć sobie np. nowe szarawary*, które miałam już tak znoszone i wyblakłe od słońca (dowód poniżej!), że nadawały się tylko na szmatki. Postanowiłam pociąć stare, odrysować na tkaninie i uszyć nowe. Materiału został jednak jeszcze taki kawał, że powstała i sukienka i mało tego - mam jeszcze kawałek (i pomysł na bluzkę), mimo, że omijałam podziurawiony i osłabiony środek zasłonki. Efekty? Śpieszę pokazać!

* Wiem, wiem, że sporo osób będzie kręcić nosem na szarawary i ich estetykę. Sama kręciłam nosem do momentu, aż je na tyłek nałożyłam, co polecam! ;) 

Moje szarki, które przeszły do historii, poniżej nowe

I sukienka! Zdecydowałam się na ten wykrój z Burdy i jestem szalenie zadowolona - oceńcie sami! Na płasko wygląda nieciekawie, ale z paskiem - cud, miód!

 

Informacje techniczne dla osób, którym spodoba się ten wykrój:

Wykrój: Burda 10/2016, model 121C
Materiał: cienka, znoszona i lejąca się bawełna.
Modyfikacje: Noszę rozmiar 38, kroiłam 38 bez zapasów na szwy. Jestem wysoka - wydłużyłam dół o 4 cm. Kliny wykroiłam na dole z prostym brzegiem (w oryginale biegną po łuku), bo zależało mi na wykorzystaniu ozdobnego brzegu (nie wpłynęło to na deformację fasonu). Skróciłam też rękaw do długości 3/4 i wszyłam gumki w tunele.

Jestem zadowolona z tych przeróbek!
Asia

- - - - ✂️- - - -

PO CO TO KUPIŁAM to akcja, którą zainicjowałam po tym, gdy odkopałam spod fury kurzu mój stos ubrań, rzeczy do przeróbki i materiałów kupionych tylko po to, by "kiedyś" coś z nich uszyć. Okazało się, że zachomikowałam ponad 100 rzeczy do przeróbki - czas się nimi zająć! Celem akcji jest regularne uszczuplenie rzeczy czekających "na potem". Mój cel to 1 rzecz na 2 tygodnie, efekty prezentuję w co drugi piątek na blogu. Też jesteś typem chomika? Zachęcam, przyłącz się do ruchu oswobodzicieli szaf, kątów, strychów i piwnic!

Szczegóły akcji: KLIK
Chcesz zobaczyć moje efekty? Zapraszam - KLIK!
Zapraszam też na naszą grupę na Facebook`u: KLIK - nie tylko dla szyjących! ;)

You Might Also Like

32 komentarze

  1. piękna sukienka! i zdania nie zmienię, chociaż nie cierpię takich dekoltów ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aby było śmieszniej ja też nie lubię dekoltów "w serek" ;) Ale w tym wykroju jakoś nawet nie się to w oczy nie rzuciło, nie chciałam też kombinować za bardzo (wiadomo jak to jest z Burdą). Ale w zasadzie... jeśli następnym razem użyję tego wykroju (myślę o takiej bluzce jeszcze, bo kiecka jest naprawdę wygodna!) to może rzeczywiście zaokrąglę dekolt... Dzięki za pomysł!

      Usuń
  2. Ale wyszły perełki! :D Super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się podobają! Dzięki tym wpisom moja szafa zaczyna w końcu fajnie wyglądać :D

      Usuń
  3. Wspaniale wygladasz. Ale ladnemu we wszystkim ladnie. Brawo!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przesadzałabym, z jakiegoś powodu obcięłam głowę na zdjęciach :D Cieszę się, że się podoba!

      Usuń
  4. Anonimowy25/9/17

    Sukienka śliczna :D Szarawary faktycznie nie sa za estetyczne i jeszcze ich nie próbowałam nosić, ale te wzorzyste lepiej wyglądają moim zdaniem niz jednolite na tym kroju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Oj jak ja się kiedyś śmiałam z szarawarów koleżanki, teraz mi to tak mocno wypomina, bo mam 3 pary! ;) Jednokolorowe portki są dość sporą płachtą, może dlatego wzorzyste są bardziej akceptowalne. Ogólnie polecam - choćby po domu, lepsze niż dres!

      Usuń
  5. Obie rzeczy strzał w 10 ☺ bardzo mi się podobają, choć dla siebie wybrałbym pewnie długa sukienkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! cieszę się, że się podobają! Nowa sukienka i szarki za darmo :D (no dobra za gumki dałam ok. 10 zł w pasmanterii). A wydłużyć to nie problem podczas krojenia!

      Usuń
  6. Super. Marzę o takich szarawarach, ale nie wiem jak rozwiązać problem z pasem. Może zdradzisz jak to się robi, będę wdzięczna. Sukienka odjazd!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi o wykrój czy sam ściągacz?

      Usuń
    2. To jest zwykły prostokąt z szeregiem poziomo wszytych, cienkich okrągłych gumek (tutaj 5 gumek), przyszytych zygzakiem - jak ściągniesz gumki uzyskasz ładne, równomierne marszczenie :) Rzuć okiem na wpis o zygzaku, punkt 6 - KLIK ;)

      Usuń
    3. Dziękuję bardzo:-))

      Usuń
  7. a ja tak narzekam na wykroje z Burdy, ba nawet prenumeraty nie przedłużyłam, ale ten numer mam i spojrzę jeszcze raz na tą sukienkę:-) Twoja wyszła bosko:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też Burdy nie kupuję już od X lat, bo mam wrażenie, że wszystkie wykroje już mi się powtarzają, czasem tylko okazjonalnie jak coś totalnie skradnie moje serce i nie mam jeszcze wykroju to się skuszę. Poza tym same wykroje często płatają figle. Ten akurat się udał! Jeśli fakt, że go przetestowałam Cię przekona - bardzo mi miło! :)

      Usuń
  8. Jak zwykle super przeróbki!

    OdpowiedzUsuń
  9. Sukienka jest przepiękna i świetnie w niej wyglądasz (nawet bez głowy;), a portasy super wygodne i fajnie się prezentują.dojrzewam do uszycia takich dla siebie;) na razie kupiłam dla córki,żeby podpatrzeć krój :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szarawary nie w moim stylu ale trzeba przyznać że wyglądają świetnie, zdecydowanie lepiej niż niebieskie :) Sukienka natomiast cud, miód i malina!!!!! Joanka nie słodzę ale spokojnie mogłabyś zastąpić oryginał Burdy w czasopiśmie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Taka modyfikacja rękawów powoduje że sukienka jest rewelacyjna! Przekartkowałam strony z Burdzie z tą sukienką nie zwracając na nią uwagi ale tak mi się podoba twoja wersja że też chce taką uszyć :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Taka modyfikacja rękawów powoduje że sukienka jest rewelacyjna! Przekartkowałam strony z Burdzie z tą sukienką nie zwracając na nią uwagi ale tak mi się podoba twoja wersja że też chce taką uszyć :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Super wszystko wyszło. Nosisz 38? Hmm, wyglądasz na 34... :) Ja generalnie paisley lubię, choć ostatnio jakoś się nim zmęczyłam, mimo że nic w szafie z tym wzorem nie wisi. Ale ten jest piękny ze względu na kolorystykę właśnie i wielkość wzoru.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wysoka jestem - to sporo tłumaczy ;) Kolor też mnie ujął, uwielbiam do dziś obie te rzeczy i noszę często.

      Usuń
  14. Cześć, Jak uszyć takie spodnie? Są super. (Chodzi mi o wykrój) Pozdrawiam. A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, rzuć okiem tutaj: http://czas-z-maszyna.blogspot.com/2014/09/szarawary.html - to wszystko wyjaśni. Ja wykrój przygotowałam na podstawie swoich starych portek, Halinka pokazuje wykrój od podstaw :)

      Usuń
    2. Dziękuję!

      Usuń
  15. Witaj. Skąd wziąć wykrój na takie szarawary? Możesz coś podpowiedzieć lub podrzucić linka? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiedź skąd wzięłam wykrój znajdziesz w treści posta ;)

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad!

Uprzejmie uprzedzam, że wszelkie komentarze wystawiane przez firmy, będące próbą podbicia pozycjonowania swojej strony będą kategorycznie usuwane - nie trudźcie się ;)

Facebook

Subscribe