2017 - Rok Papieru

16:21

Mąż czasem wytyka mi tendencję do odcinania, stawiania ram czasowych i podsumowań, ale - skoro zeszły rok nazwałam Rokiem Borsuka - nie mogę się oprzeć pokusie, aby nazwać mijający rok Rokiem Papieru. 



Ten rok to istne szaleństwo! Wyjęłam kartkę, by wypisać najważniejsze osiągnięcia i okazało się, że jedna to za mało! Rok 2017 zdecydowanie kręcił się u mnie wokół impregnowanego papieru, organizacji w papierowym kalendarzu, a jeden z przygotowanych dla Was tutoriali pojawił się w postaci ulotki! Mimo napiętego terminarza udało mi się przeczytać więcej książek niż poprzednich latach!

CO UDAŁO SIĘ OSIĄGNĄĆ?


🌿 PAPIER - zjawił się nagle i podyktował szereg zmian. Na początku roku poznałam Washpapę, która od razu okazała się tym materiałem, którego szukałam. Krótko po tym, 1.02 wygrałam konkurs, szyjąc jako jedna z pierwszych w Polsce papierową nerkę z wypalonym przeze mnie wzorem. O tym pięknym romansie możecie poczytać tutaj: KLIK.

🌿 Papier rozgościł się po szeregu testów pod postacią papierowej linii w sklepie, składającej się z serii nerek i portfeli - KLIK.

🌿Na przełomie lipca i sierpnia zawiązałam przemiłą współpracę z Washpapą oraz Juki. Wraz z Kasią, Marceliną i Ikuko wymyśliłyśmy dla Was serię tutoriali inspirowaną porami roku. Dzięki nim możecie własnoręcznie uszyć kobiece, praktyczne akcesoria! Do tej pory ukazały się:

🌿 Po raz pierwszy mogliście oglądać mnie w telewizji (KLIK), powstał też film promocyjny marki (KLIK) i filmik z liskami (KLIK)
🌿 Po raz pierwszy mogłam spotkać się z Wami i poprowadzić dla Was warsztaty szycia w ramach akcji Juki Day w Warszawie
🌿Blog został wyróżniony w kategorii DIY w konkursie na Szyciowy Blog Roku 2016, organizowanym przez firmę Łucznik, a ja wygrałam maszynę do szycia!
🌿 Akcja "Po co to kupiłam?!":
- mimo, że bieżące obowiązki nie pozwalały mi na regularne uszczuplanie zapasów, to i tak nie mam czego się powstydzić: uszyłam 3 koszulki (w lisy, w leśne zwierzaki, w misie), bluza dla mnie, bluza dla Pawła, pasek na aparat, pokrowiec na kalendarz, 2 rękawice, 2 łapki kuchenne i 2 osłonki na słoiki, 2 ścierki, bluzka w szopy, 3 sukienki (alpejska, czarna z kwiecistym motywem, etniczna), kosmetyczka, 8 poszewek na poduszki (2 patchworkowe, 6 bawełnianych), torebka, 4 lalki, kurteczka dla dziecka, 3 pojemniki-pieńki, szarawary i mój majstersztyk - kurtka-parka. Łącznie 39 rzeczy.
- Ponadto na facebook`u powstała grupa wzajemnego wsparcia, zrzeszająca chomikujących i borykających się z "po-co-to-kupionymi" rzeczami rękodzielników wszelkiej maści! Potrzebujesz też motywacyjnego kopa? Dołącz do nas, zapraszam do gniazdka: KLIK!
- Na chwilę obecną moja szafa przeszła armagedon. Przed wigilią usunęłam z niej 3/4 rzeczy, porządki muszą też zagościć na półkach z "po-co-kupionymi" rzeczami, ale o tym opowiem Wam w kolejnym wpisie.
🌿 Napisałam dwa artykuły o rękodziele, z których jestem wyjątkowo zadowolona. Dajcie znać czy chcecie więcej moich przemyśleń w tej materii.


Prywatnie wyszłam na prostą - wykaraskałam się z depresji, poukładałam sobie w głowie masę pozornie oczywistych spraw, spaliłam wiele zapisanych w głowie kartek, dostałam sporo batów po plecach i rumień z boleriozą na tyłek, ale co najważniejsze kończę ten rok, wiedząc, że mam fantastycznych Odbiorców, a "namacalnie", przy boku fantastycznych Przyjaciół, bez których nie przełamałabym swoich wewnętrznych barier (spanie w lutym albo listopadzie w lesie? Spoko!). Bez Was wszystkich nie stanęłabym na nogi, nie zobaczyłabym wielu cudownych miejsc, wielu światów, a firma nie koziołkowałaby naprzód - Wasze wsparcie jest bezcenne, dziękuję! W tym roku znalazłam też czas, aby przeczytać więcej książek niż w poprzednich 4 latach razem wziętych (wykluczam magisterkę)! Moje 2 numery 1 to "Sekretne życie drzew" Petera Wohllebena i "Przewodnik wędrowca" Gooley`a Tristana - dla mnie strzał w dziesiątkę. Z odkryć: jestem w stanie wejść boso do Bałtyku w lutym, polecam też lody waniliowe z solą i oliwą. Ścięłam też włosy, by wesprzeć akcję Rak`n`roll. 


Jedno jest pewne: nie doszłoby do tego wszystkiego gdyby nie Wasza obecność! To, że mam pracownię przy lesie, jestem nadal w stanie ją utrzymać, że mogę spełniać Wasze rękodzielnicze marzenia, ale i przy okazji swoje to tylko i wyłącznie Wasza zasługa! Kochani Klienci, Czytelnicy, Przyjaciele, Rodzino - każdemu z osobna należy się moje szczere i mocne przytulenie! Uważajcie - ponoć mocno przytulam ;) To niesamowite, że w czasach, kiedy wszystko można kupić za grosze wybieracie spośród kwitnącego sztabu rękodzielników polskich właśnie moje ręce, sprawiacie, że rzeczy tworzone z sercem i doświadczeniem mają rację bytu, że kibicujecie mi i wspieracie w chwilach słabości, a było ich sporo i zbyt często myślałam o zamknięciu firmy. Jesteście wspaniali i chcę się dla Was starać, bo "Joanka Z." to tak naprawdę nasza wspólna wygrana!

Na nadchodzący 2018 rok życzę sobie i Wam odwagi, aby móc zrobić to, czego do tej pory się baliśmy. Od 3 lat kołaczą mi się w głowie 3 konkretne plany i jedno marzenie, których nie śmiałam ruszyć z obawy przed porażką - czas się nimi zająć! Podczas sprzątania wczoraj natrafiłam na tą kartkę - nie wierzę w przypadki. Czas ruszyć dalej z tą myślą w głowie, zamknąć kalendarz na 2017 rok i odłożyć go na półkę.



"Cokolwiek możesz zrobić lub marzysz o tym, 
że możesz, zacznij to robić. 
Śmiałość zawiera w sobie geniusz, 
magię i siłę."
Johann Wolfgang Goethe


Zaskoczmy sami siebie w 2018 roku!
Joanka Z.

You Might Also Like

18 komentarze

  1. Mega.
    Mega!

    Dajesz kopa.
    Dzięki! Dzięki wielkie! :*

    Trzymam kciuki za wszelkie Twoje plany i ściskam noworocznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama też sporo kopów otrzymałam, ale jak widać było warto ;) Trzymaj kciuki, tak bardzo bym chciała, aby wyszło!
      I ja dziękuję :*

      Usuń
  2. Serdecznie gratuluję pięknego roku :) życzę jeszcze lepszego 2018, jestem pewna, że się uda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby, oby! Również życzę wszystkiego udanego w tym Roku! <3

      Usuń
  3. Sił i energii do działania w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, przydadzą się na bank! Wzajemnie :*

      Usuń
  4. Agnieszka1/1/18

    Świetna lista, gratulacje! Takie podsumowanie wygląda dużo bardziej motywująco niż jakaś magiczna data w kalendarzu, od której postanowienia niby łatwiej się spełniają. Czekamy na efekty tych planów. :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Najlepszym motywatorem dla mnie było to, jak otworzyłam kalendarz w miejscu, gdzie ma na całej stronie widnieją słupkiem całe miesiące - tam wypisuję tylko najważniejsze rzeczy i aż się zdziwiłam jak zaczęłam je czytać od początku :) Polecam ten sposób, bo mocno pokazuje, że się da dużo zrobić! Trzymaj kciuki, sama też trzymam za Ciebie - dużo energii i dobrych myśli na ten rok!

      Usuń
  5. Patrzę na te nasze podsumowania i widzę dwie rzeczy: dla wszystkich rok 2017 był bardzo pracowity i obfity w nowe doświadczenia i realizację wyzwań różnego rodzaju, a po drugie jakoś ten rok daje wszystkim do myślenia, był rokiem jakiś zmian i daje nam pstryczka energii, żeby robić jeszcze więcej! Aż strach pomyśleć, jak będzie wyglądało podsumowanie 2018 ;) powodzenia Joanko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę, że przeważnie każdy rok jest pracowity, zawsze wychodzą jakieś plusy i nowe doświadczenia - dzięki nim się rozwijamy, nie sądzę, aby mijający był wyjątkowo inny niż poprzednie, to my jesteśmy inni niż rok wcześniej :)

      Usuń
  6. Brawo Ty! Trzymam kciuki za spełnienie Twoich planów i marzeń :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cześć,
    Szczerze gratuluję! To najlepsze podsumowanie 2017 jakie czytałam. Wymiatasz!
    Pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne podsumowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję sukcesu! Cytat na samym końcu jest ogromnie motywujący, bardzo do mnie przemawia. Pozdrowionka i spełnienia marzeń w Nowym Roku! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że i Tobie przypadł do gustu - oby nas mądrze prowadził! :)

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad!

Uprzejmie uprzedzam, że wszelkie komentarze wystawiane przez firmy, będące próbą podbicia pozycjonowania swojej strony będą kategorycznie usuwane. Lubię swojego bloga, lubię grzyby, nie lubię pasożytniczych hub!

Facebook

Subscribe