PO CO TO KUPIŁAM #39 - bawełniana zasłonka

23:15


Czasem okazuje się, że tkaniny mogą przypominać wino - wyleżakowane potrafią lepiej smakować, a nasza cierpliwość  potrafi mile zaskoczyć!


Dawno nie szyłam dla siebie. Mam wrażenie, że od uszycia flanelowej sukienki upłynęło strasznie dużo czasu. Szyję codziennie dużo dla innych i nawet nie ciągnęło mnie, aby ruszyć "po-co-kupione" materiały. Kiedy wybuchła wiosna wolałam iść na dwór. I nawet jak już zdecydowałam, że wezmę się za tą zasłonkę to leżała chyba miesiąc na podręcznej palecie zanim wzięłam ją w obroty!

Za ile i kiedy kupiłam?
Zastrzelcie mnie - nie pamiętam momentu zakupu, naprawdę! Próbując umiejscowić go w czasie celowałabym w okres ok. 4 lata temu, kiedy jeszcze buszowałam po lumpeksach. Znając siebie dałam za tą bawełnianą zasłonkę max. kilkanaście złotych. Kawałek materiału ok. 1 x 1,5m

Po co to kupiłam?
Bardzo spodobał mi się motyw folkowych pasów. Ładny wzór, przyjemny stonowany odcień zieleni, cienkie, ale mocne płótno - tylko brać! Na początku przeszło mi przez myśl, aby wykorzystać pasy (wykroić paski czerwieni!) i zrobić z nich uszy do torby, ale nie podeszłam do tematu.

Co z tego ostatecznie powstało?
Któregoś dnia mnie olśniło: tunika Joanno, uszyj tunikę! Przyłożyłam do siebie - nie było innej opcji!


Od razu zarysowały mi się w głowie  różne kroje i 3 rozwiązania góry (z rękawkiem i listwą dookoła dekoltu karo, ogrodniczka i ten, który wybrałam), ale ostatecznie stwierdziłam, że pójdę na żywioł i zobaczę na ile uda mi się wycisnąć powierzchnię po poprzeszywaniu pasów (tak, ja naprawdę chciałam zminimalizować tą czerwień!). Postawiłam na dopasowaną górę na ramiączkach, odcięcie w talii i dół z kontrafałdami. Sztukowałam pasy i trzymałam kciuki, abym dała radę wykroić tunikę, a wystarczyło nawet na dłuższą sukienkę! Postanowiłam zagrać układami pasów. Szycie zajęło mi 3 dni, po godzinach, ponieważ utknęłam na przeszywaniu tych paseczków, ale każde przeszycie było tego warte! Sukienka na wszyty z boku zamek kryty, ma też kieszenie!

 

Nie wierzę w przypadki. Ta tkanina leżała i musiała wyczekać do momentu, w którym stwierdzę, że uszyję z niej sukienkę i jestem przekonana, że nie mogłam wykorzystać jej lepiej! Spójrzcie tylko ile materiału mi zostało - recykling doskonały!


Dodatkowo udało mi się uszyć coś w celach charytatywnych! W odpowiedzi na apel Uli i organizowaną przez nią akcję szycia worko-plecaków dla dzieci w Tanzanii (KLIK) uszyłam 4 plecaki, które już pędzą do Afryki! Zachęcam Was gorąco jeśli macie leżakujące, kurzące się tkaniny i maszyna Wam nie straszna! Tym bardziej, że przekazałam w Wasze ręce tutorial jak taki plecak uszyć - KLIK!


Przesyłam Wam wielką kulę mocy i kreatywnej energii!
Wasza Joanka
- - - - ✂️- - - -

PO CO TO KUPIŁAM to akcja, którą zainicjowałam po tym, gdy odkopałam spod fury kurzu mój stos ubrań, rzeczy do przeróbki i materiałów kupionych tylko po to, by "kiedyś" coś z nich uszyć. Okazało się, że zachomikowałam ponad 100 rzeczy do przeróbki - czas się nimi zająć! Celem akcji jest regularne uszczuplenie rzeczy czekających "na potem". Mój cel to 1 rzecz na 2 tygodnie, efekty prezentuję w co drugi piątek na blogu. Też jesteś typem chomika? Zachęcam, przyłącz się do ruchu oswobodzicieli szaf, kątów, strychów i piwnic!

Szczegóły akcji: KLIK
Chcesz zobaczyć moje efekty? Zapraszam - KLIK!
Zapraszam też na naszą grupę na Facebook`u: KLIK - nie tylko dla szyjących! ;)

You Might Also Like

29 komentarze

  1. Piękna!
    Podziwiam i pozdrawiam, M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, cieszę się, że się podoba! :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Cieszę się! Ten mareriał wiedział na co czekał ;)

      Usuń
  3. Bardzo, bardzo podoba mi się precyzja szycia. Genialnie zrobione kontrafałdy. Uwielbiam taki porządek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, też lubię! I choć przyznam, że czasem jestem pod tym kątem leniuchem (nie wyobrażam siebie w patchworku), tak tutaj wiedziałam, że warto z determinacją podejść do sprawy ;)

      Usuń
  4. Świetna sukienka, widać, ile pracy w nią włożyłaś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym jeszcz zdążyła zrobić zdjęcie ile linii musiałam wykreślić, aby wszystko weszło na styk to by dopiero było widać :D Cieszę się, że się podoba :)

      Usuń
  5. Szalenie podoba mi się, jak pięknie otwierają się paski na spódnicy! Rewelacyjny efekt. Chodź w niej dużo, żeby się nie marnowała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki jest plan! Jest szalenie wygodna! Mam nadzieję, że nasze kapryśne lato nad morzem pozwoli na częste noszenie! :)

      Usuń
  6. Kochana!! Sukienka wyszła przecudownie!!! Wszystko tak wspaniale dokrojone, wymierzone, uszyte!!! Dzieło prawdziwego mistrza, tzn Mistrzyni!!:) Gratuluję tak udanego uszytku:) ..no cudowna ta sukienka!!! Wyglądasz w niej uroczo:)
    Wszystkiego Dobrego dla Ciebie i wszystkich Twoich realizujących się pomysłów:)
    :)***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czuję już teraz, że to będzie jedna z sukienek, w których uśmiech mi nie będzie z twarzy schodził - już bardzo ją lubię :) Dziękuję i również trzymam kciuki za Twoje poczynania! :)

      Usuń
    2. Hihi:) kolejny raz tu wróciłam by ujrzeć to cudo co uszyłaś:)) ..bo ona ma w sobie to "coś" co przyciąga!! I jestem na 200% pewna, że rozpoznałabym Cię w tej sukience gdzieś w tłumie, po prostu:) I się wcale nie dziwię, że będziesz się uśmiechać mając na sobie tak wyjątkowe kobiece ubranko:) raz jeszcze gratuluję!!!:)
      ..i dziękuję za trzymanie kciuków:) hihi:)

      Usuń
  7. Wow! Sukienka jest mega!!! Przepiekna

    OdpowiedzUsuń
  8. Totalny odlot! REWELACJA!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, jaram się nią też strasznie :D

      Usuń
  9. Zarąbiście wyszła <3 napracowałaś się z tym ukrywaniem czerwieni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie na pierwszy rzut oka nawet nie widać tych czerwonych paseczków, ale wystarczająco mnie męczyły ;)

      Usuń
  10. No muszę przyznać, że idealnie zaadoptowałaś zasłonkę! Pięknie wszystko spasowane, perfekcyjnie uszyte. No rewelacja! Ta wersja ogromnie mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że sukienka budzi takie emocje :D Już szyjąc czułam, że wyjdzie ekstra!

      Usuń
  11. Cudna forma i Ty w niej.Świetny pomysł i super realizacja!

    OdpowiedzUsuń
  12. Anonimowy2/6/18

    Ja też dołączę się do komplementów-brawo Joanko!Ewa.

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad!

Uprzejmie uprzedzam, że wszelkie komentarze wystawiane przez firmy, będące próbą podbicia pozycjonowania swojej strony będą kategorycznie usuwane. Lubię swojego bloga, lubię grzyby, nie lubię pasożytniczych hub!

Facebook

Subscribe