Jak myślisz ile zajmuje uszycie sukienki? Poznaj wartość szycia!

20:07


"O pani szyje! To mi pani marynarkę uszyje!", "dla ciebie to pestka!", "przecież pani to zajmie chwileczkę", "dlaczego chce Pani za to tyle pieniędzy, to tylko dwa przeszycia?". Nie tylko ja słyszę często te komentarze, ale nie ma co się im dziwić - ogólna świadomość tego, ile czasu potrzeba na wykonanie choćby najprostszej rzeczy (albo dojście do momentu, że jest ona prosta) kuleje w społeczeństwie. Na każdym kroku powtarzam, że szycie jest wspaniałą umiejętnością, ale często spotykam się z brakiem pełnego zrozumienia, że zaawansowane szycie to tak naprawdę wieloetapowy proces, wymagający doświadczenia. Do tego jest wspaniale, jeśli idzie z nim w parze zaangażowanie, pasja i serce. Osobom początkującym już od samego początku nauki nie trzeba tego tłumaczyć - samo wzięcie w rękę igły z nitką uczy z miejsca pokory, ale też zaskakuje pięknymi efektami! A co dopiero mówić o hafcie, witrażu czy biżuterii!

W październiku miałam okazję spotkać się z gronem szyjących Bloggerów, by móc się wymienić doświadczeniami, wnioskami, zrobić burzę mózgów i co ważne - wszyscy zauważyliśmy jeden problem: wiele osób nie wie tak naprawdę jak to szycie wygląda od podszewki! Ile wymaga ono czasu i pracy. W odpowiedzi na to postanowiliśmy zaproponować akcję "WARTOŚĆ SZYCIA", która ma na celu uświadomienie, że szycie to nie pstryknięcie palcami. To nie jest tak jak w filmikach "DIY - zrób to w 5 sekund" - to proces (czasem bardzo skomplikowany!), w który można zainwestować masę czasu, pracy i serca. Z drugiej strony pokazując tylko efekty końcowe możemy dać złudne wrażenie, że nasze projekty są proste i szybkie w wykonaniu - czas to zmienić!

Akcja przebiega dwuetapowo na Facebook`u i Instagramie - w pierwszym etapie prezentujemy, co uszyliśmy z pytaniem "Jak myślisz, ile?", drugiego dnia publikujemy odpowiedź wskazując czas, który poświęciliśmy i etapy, według których przebiegała praca. Ja chciałabym wytłumaczyć Ci wartość szycia na podstawie dwóch przygotowanych przeze mnie rzeczy - sukienki oraz torebki z impregnowanego papieru.

Szycie jest odbierane często wyłącznie jako siedzenie przy maszynie (bądź z igłą i nitką w ręce), a tymczasem to szereg czynności: czas poświęcony ma zdobywanie doświadczenia, szukanie inspiracji, projekt, by przejść do szukania materiałów, dodatków, potrzebnej pasmanterii, poprzez przygotowanie do samego szycia: konstrukcja lub wyrysowanie gotowej formy, dekatyzacja, krojenie, podklejenie elementów, aż w końcu szyjesz! Podczas szycia masz czas na poprawki, przymiarki, prasowanie, czasem prucie lub potrzebę zaczęcia od nowa. Niektóre elementy trzeba na koniec wykończyć, udekorować lub zamocować ręcznie (napy, nity). 

Biorąc to pod uwagę - jak myślisz ile czasu zajęło mi uszycie tych dwóch rzeczy?


HISTORIA MOJEJ SUKIENKI - ETAPOWE KALENDARIUM

✂️ szukanie inspiracji i pomysłu (niepoliczalne)
Pomysł wpadł do głowy nagle, od razu, gdy tylko zobaczyłam w sklepie ten materiał - dodałam go do koszyka wraz z podobnym zielonym płótnem w leśny wzór z myślą, że uszyję z nich "jakąś" sukienkę. Zakupiony 25.10.2018 - tu zaczyna się nasza historia.

✂️ projekt (niepoliczalne, ale zawiera 1 godz. 15 min. na szukanie inspiracji)
Zakupione materiały popadły w stan hibernacji - odłożyłam je na półkę, by wrócić do myślenia o sukience 3 tygodnie później, kiedy pozwolił mi na to czas. Wiedziałam, że chcę uszyć dopasowaną sukienkę, ciętą w talii, ale nie mogłam się zdecydować na ostateczny krój. Pierwszym pomysłem było uszycie kiecki na wzór flanelowej, którą szyłam przy pomocy książki Janka Leśniaka. Spędziłam 45 min. przeglądając zdjęcia w internecie i 30 min. przeglądając pobieżnie wszystkie Burdy, wybierając 4 modele. Po tej komplikacji życia, z którą żyłam przez kilka kolejnych dni wróciłam do Planu A, rozbudowując go o fuzję z wykrojem retro sukienki w grochy! Kobiece rozterki!

✂️ dobór materiałów - 5 min.
Dobór zajął mi tyle czasu co podejście do półki i wyjęcie tego, co potrzebowałam - moich dwóch kuponów tkanin.

✂️ przygotowanie do szycia - 1 godz. 15 min.
w tym:
- dekatyzacja - 15 min. 
Co to w ogóle jest za dziwne słowo? Materiały ze sklepu mają tendencję do kurczenia się pod wpływem temperatury, prania - wyparzenie ich przed skrojeniem pomaga uniknąć późniejszych niespodzianek. Moja stacja parowa nagrzewa się 10 min. Porządne wyparzenie materiałów - dodatkowe 5 min.
- konstrukcja formy i krojenie tkanin - 45 min.
Ten etap przebiegł dość szybko, ponieważ formy miałam już gotowe (choć pamiętam, że wykreślenie formy podstawowej góry - i to też nie od zera - zajęło mi pół nocy wraz z odszyciem próbnym). Dłuższą chwilę zajęło mi wykreślenie górnych form przodu oraz tyłu sukienki, zwężenie ich tak by, były dopasowane do mojej sylwetki. Klin dołu wykrojony z prostokąta. 

✂️ szycie maszynowe - 4 godz. 21 min.
Przebiegało etapami: z doskoku 13:20 do 13:30, wieczorem od 18:22 do 21:39, przerwa na kanapkę, 22:00 -23:54. W trakcie szycia podczas przymiarek wyszło kilka zmian, które musiałam na bieżąco korygować - głównie w obrębie wycięcia pleców i przy rękawkach, którym brakowało elastyczności, bo pewna siebie wykroiłam je z prostą krawędzią, zamiast ją wyprofilować (poratowała mnie jedna z Burd). Sporo czasu spędziłam przy upinaniu fałd dołu sukienki - można marszczyć materiał maszynowo, ale ja lubię to robić ręcznie, nadawać kierunek fałdom - tym razem upinałam dół szpilkami ze 3 razy, bo się myliłam w kierunkach! 

✂️ prasowanie międzyoperacyjne - wliczone w czas szycia
Tego nie liczyłam, często chwytałam za żelazko, by rozprasować każdą zaszewkę i szew.

✂️ przymiarka - wliczone w czas szycia
Nawet nie notowałam ile razy muszę się rozbierać i ubierać lub przykładać do siebie wykrojone, sfastrygowane czy przyszyte na maszynie części! Szycie na miarę jest naprawdę zadaniem dla cierpliwych! W pewnym momencie siedziałam już tylko w topie i zapinanym polarze, aby w każdym momencie móc szybko przymierzyć kieckę.

✂️ poprawki - wliczone w czas szycia
Dużo czasu spędzam na ciągłym mierzeniu ubrania, by na bieżąco poprawiać wszelkie nieprawidłowości (w zaszewkach, wspomnianych rękawkach czy dopasowaniu tyłu, by skosy nie odstawały na łopatkach). Z tego też powodu musiałam na przykład 3 razy fastrygować zamek. 

✂️ wykończenia - szycie ręczne - 18 min.
Sukienka wymagała ręcznego wykończenia górnego i dolnego miejsca wszycia zamka krytego, by go ładnie ukryć i połączyć z odszyciem.

+ serce i uwaga włożone w cały proces (niepoliczalne). 


Podsumowując: 
Wyliczyłam to dość skrupulatnie - pełny czas od zalążka pomysłu w głowie do ostatecznej formy trwał 42 dni, przy czym sam proces policzalny: trwał łącznie 6 godz. 54 min. W praktyce zajęło mi to cały dzień (działałam z przerwami od godz. 11:25 do północy - skończyłam o  00:12), bo chciałam robić Wam zdjęcia, musiałam jeszcze mieć czas na podstawowe czynności życiowe i obowiązki w pracy.


ILE POTRZEBOWAŁAM CZASU NA USZYCIE TOREBKI? 

✂️ szukanie inspiracji i pomysłu, projekt - 1 min. 
Tu również miałam uproszczone zadanie, ponieważ postanowiłam uszyć sobie torebkę według zimowego tutoriala na uszycie eleganckiej torebki, który już dla Was przygotowałam wraz z Washpapą i Juki, więc i Wy możecie przeskoczyć łatwo ten proces! Niestety nie jestem w stanie dokładnie podać czasu, jakiego wymagało stworzenie formy i odszycie dwóch próbnych prototypów, ale zajęło mi to na pewno jeden pełny dzień z hakiem. Teraz miałam od razu konkretny pomysł na kolor, postanowiłam też wprowadzić zmianę i zastąpić łańcuszek papierowym paskiem, rozmyślań nad projektem i kombinowania nie było - wiedziałam czego chcę. 

✂️ dobór materiałów - 3 dni
Torebkę postanowiłam uszyć z Washpapy, którą miałam w swoich zapasach. Musiałam zakupić elementy metalowe, na które czekałam 3 dni.

✂️ konstrukcja i krojenie - 24 min.
Wyrysowanie form i ich wycięcie jest szybkie i proste, bo Washpapę traktujemy na tym etapie jak gruby papier.

✂️ klejenie - 8 min + ok. 1 godz.
Samo klejenie klapy potrwało ok. 8 minut, ale torebka potrzebowała czasu, by wyschnąć. W tym czasie szyłam pasek.

✂️ szycie - 1 godz. 25.
Torebka jest prosta, a papier nie wymaga obszyć i uzupełniania podszewką, dzięki temu szycie nie trwa długo (zdaję sobie sprawę, że mam sporą wprawę w szyciu papieru!). Uszycie i wykończenie paska oraz głównej komory torebki (po wyschnięciu) zajęło mi łącznie 55 min. Po zmoczeniu Washpapy wodą wywróciłam torebkę na drugą stronę (łącznie ok. 5 min) i pozostawiłam do rana do schnięcia (czas schnięcia wynosi ok. 1 godz.). Rano w 30 min przygotowałam i wkleiłam wewnętrzną kieszeń i pozostawiłam do wyschnięcia (ok. 3 godz).

Całość od zalążka pomysłu do wykonania zajęła mi w sumie 4 dni, z czego wyrysowanie, wykrojenie i  szycie zajęły łącznie 1 godz. 57 min. + czas na schnięcie kleju (łącznie ok. 4 godzin) oraz mokrej torebki (ok. 1 godz.)

+ skupienie, spokój, zaangażowanie i kilkuletnie doświadczenie.


Warto pamiętać, że często najbardziej pracochłonnym zajęciem jest własnoręczne skonstruowanie formy, odszycie prototypu i wynikające z niego poprawki. Tutaj miałam uproszczone zadanie, bo bazowałam na skonstruowanych już formach. Kiedy jednak dostaję pytanie czy uszyję np. torebkę wg czyjegoś pomysłu - odmawiam, bo wiem, że to nie będzie tylko uszycie, ale masa dodatkowej projektowej pracy, prób, błędów, za które Klient na 99% nie będzie chciał zapłacić, a mi zajmą kilka dni. W zakresie akcesoriów wolę bazować na swoich sprawdzonych formach, a szycie ubrań wpisuję wyłącznie w przyjemność dla samej siebie i najbliższej rodziny. Poza tym w akcesoriach mam dużo większą wprawę, kilkuletnie doświadczenie i setki (może tysiące!) uszytych sztuk. Poza tym szyję głównie na maszynie przemysłowej, która przyspiesza pracę i jest szybsza w obsłudze niż maszyna domowa. Szyję codziennie - mam wprawę. Czy ten czas to dużo? Oceńcie sami, ale doliczcie w głowie czas, który potrzebowałam na dojście do tej wprawy, a także czas między szyciem na sen, jedzenie, toaletę czy choćby telefon do Męża -  wtedy zatrzymywałam stoper!

Dlaczego ta akcja jest ważna? 

✂️ Szycie to naprawdę skomplikowany proces,  w który inwestujemy masę czasu, pracy i serca - nie powinniśmy tego lekceważyć i pozwalać się wykorzystywać (chyba, że sprawia nam to czystą przyjemność, albo mamy wizję przyjemnego, uczciwego barteru!). 
✂️ Te wyliczenia czasowe nie mają na celu pokazywanie, że ktoś robi coś szybciej, wolniej, a jeśli robi to w innym tempie to jest mniej warte! To nie wyścigi. Doświadczonej krawcowej uszycie i skonstruowanie sukienki na miarę zajmie zupełnie inną ilość czasu niż szwaczce lub hobbystom. Czas idzie tu w parze z doświadczeniem i wprawą! 
✂️ Na tym właśnie polega urok rękodzieła, że każdy może tą samą rzecz uszyć w zupełnie innym czasie, w zupełnie inny sposób! Może mieć porządną wprawę albo po prostu ceni delektowanie się każdym cięciem nożyc!
✂️ Szycie jest wspaniałym hobby, ale nie zapominajmy, że to nie jest "nic"! Ile razy ktoś zapytał Was o wymianę zamka w kurtce? Ja zawsze odmawiam, tłumacząc ile to pracy i widzę zdziwienie na twarzach, bo to przecież "tylko" zamek! 
✂️ Są rzeczy których nie da się wycenić, albo mają bardzo wysoką wycenę - wpływa na to zaangażowanie, emocje, historia, sentymenty, ponadprzeciętne zdolności. Pielęgnujmy je! 
✂️ Porządne rękodzieło powinno kosztować! Skoro - przykładowo - uszycie moje sukienki zajmuje ok. 7 godz., to dlaczego ma ona kosztować 100 zł wraz z materiałami? Takiej pracy nie można porównywać do ubrań z sieciówek. Zastanów się zanim zaczniesz się targować z rękodzielnikiem albo po prosu spróbuj to zrobić sam/a.

- - - - ✂️- - - -

Niech ta akcja stanie się dawką inspiracji, zachęty, podbudowania, niech pozwoli dostrzec w naszym hobby coś więcej niż tylko możliwość skrócenia spodni w 10 minut - bo to ogromny świat możliwości i kreatywności! Zachęcamy wszystkich rękodzielników do wzięcia udziału w akcji - nich połączy nas tag #jakmyśliszile i #wartośćszycia. Szycie nie należy do jedynej czasochłonnej gałęzi rękodzieła, które powinno być docenione i zrozumiane, a w dobie zalewu tanią masówką - jednostkowe owoce naszego doświadczenia, dzieła rąk, powinny być docenione szczególnie mocno!


Wasza Joanka



- - - - ✂️- - - -


Akcję stworzyliśmy razem z poniżej wymienionymi Bloggerami - zajrzyjcie do nich i zobaczcie jak oni podeszli do tematu wartości szycia i co uszyli w związku z akcją!


Dołącz do nas! 


You Might Also Like

12 komentarze

  1. Nie umiem szyć, ale też często słyszę, że drogo. Jak już "pęka mi żyłka" to mówię że sprzedam materiały niech ten ktoś zrobi sobie sam.

    OdpowiedzUsuń
  2. To tak samo z szydełkowaniem. Każdy myśli, że czapka to przeciez chwilka, a sukienka z elementów sama się robi...
    Mnie takie szycie zajęłoby dużo więcej czasu, powiedzmy umiem obsługiwać maszynę i kiedyś nawet bluzkę czy szorty sobie uszyłam, to nie potrafię sama zrobić wykroju:( Ciekawy post,pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cześć,
    Bardzo bardzo popieram tę akcję i sama wrzucialabym wpis na bloga, gdybym tylko znalazła na to czas (to tak a propos idei akcji :D)
    I tak szybko Ci poszło zrobienie tej sukienki! Obstawiałabym dużo więcej czasu.
    I fajnie, że wrzuciłaś linki do innych wpisów - jeszcze nie do wszystkich zajrzałam :)
    Pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej Joanko! Jesteśmy przyzwyczajeni do tanich i słabych ubrań uszytych w tzw. krajach rozwijających się, dlatego trudno nam zrozumieć, dlaczego rzecz uszyta starannie i z dobrego materiału kosztuje dużo więcej, skoro na pierwszy rzut oka jest mała różnica. Na "drugi rzut" już tak nie jest, ale chyba niewiele osób ma okazję to zobaczyć. Mamy za dużo rzeczy i dlatego ich nie cenimy. Cieszę się z Waszej akcji. Dużo dobrego się dzieje. Sukienka bajeczna. Torba prosta i piękna! Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest duża różnica w szybkości wykonania w zależności od tego, czy wykonuje się rzeczy hurtowo, czy pojedyncze, i jakie się ma do tego narzędzia. W szyciu na zamówienie ważne jest pobranie miary, wykonanie wykroju. W szyciu hurtowym to bierzesz i szyjesz. Większość ludzi się nad tym nie zastanawia.

    OdpowiedzUsuń




  6. unikając nieporozumień i pozbywając się takich chcących tylk jeden szew mówię cenę zaporową.

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, że to bardzo potrzebny post i informację w nim zawarte pomogą zrozumieć ile pracy kryje się w takim niby z pozoru prostym ubraniem czy nerką. :) Asiu ta sukienka jest cudna. Krój i kolory cudowne :) Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  8. Anonimowy14/12/18

    Słuchajcie, nie inaczej jest np z programowaniem i robieniem stron www. Fakt, czasem to zajmuje całkiem mało czasu ale koszt to nie tylko czas, to wiedza, którą zdobywałeś latami, inwestycje z swój rozwój. Tak samo postrzegam każdą dziedzinę. Jedyne czego sobie nie cenię to ...pośrednictwo ;)
    W Polsce ludzie są jednak raczej biedni, nie mają pojęcia jak koszty redukowane są przez niewolnicze wytwórstwo w Azji i potem nie rozumieją tej różnicy między ceną rzemieślnika z Polski a ceną szmaty z H&M. Czasem można ich uświadomić, czasem po prostu przemilczeć. Ludzie nie znają ceny polskiego rzemiosła bo to zostało stłamszone w latach 90tych przez zalew produktów z Azji. To jest rzeczywistość, którą znają ludzie po PRLu, zatem co tu się dziwić...

    OdpowiedzUsuń
  9. Dialog (w dużym skrócie): Ktoś: - Czym się Pani zajmuje? Ja: - Rękodziełem: szyję, dziergam, wyklejamy. Ktoś: Oj! Zazdroszczę. Ja to nawet guzika nie umiem przyszyć.

    I dalej toczy się rozmowa, a kiedy padają ceny to słyszę wtedy: O! Dużo. No drogo. W Jysku widziałam za...

    Taka rzeczywistość...

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetna torebka :)

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo ładna sukienka

    OdpowiedzUsuń
  12. aaach gdybym miała choć odrobinę takiego talentu... Chyba w innym życiu :D

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad!

Uprzejmie uprzedzam, że wszelkie komentarze wystawiane przez firmy, będące próbą podbicia pozycjonowania swojej strony będą kategorycznie usuwane. Lubię swojego bloga, lubię grzyby, nie lubię pasożytniczych hub!

Facebook

Subscribe