PO CO TO KUPIŁAM #45 - w 2019 r. nie wydam ani złotówki na ubrania!

16:57

Wracam do Was po dłuższej przerwie - początek roku, zmiana pracowni oraz zaaklimatyzowanie się w nowym miejscu musiały mnie wykluczyć z gry w zakresie szycia dla siebie. ALE przenosiny pozwoliły skontrolować stan moich wszystkich zapasów materiałów, rzeczy do przeróbki i zrodziły w głowie pewien plan... 


Rok 2019 uznałam za mój prywatny rok wyzwania! W tym roku...

 NIE CHCĘ KUPIĆ ANI JEDNEJ RZECZY W SKLEPACH Z ODZIEŻĄ! 

Wszystkie potrzebne i wymarzone ubrania chcę uszyć sama. Postanowiłam przeznaczyć na swoje cele budżet wysokości 100 zł i się w nim zmieścić. Zakładam, że będę musiała się zaopatrzyć w brakujące elementy (głównie pasmanteria), ale moje składowisko w zasadzie umożliwi mi uszycie tego, czego moja dusza zapragnie. Wykluczam wszelkie rzeczy, których nie jestem w stanie wykonać, czyli w zasadzie tylko rajstopy, skarpety, buty i odzież outdoorową. Mamy już koniec lutego, uszyłam już sobie spodnie, przerobiłam dwie bluzki, uszyłam dwie pary majtek i nie wydałam ani złotówki z tej puli, więc czuję potencjał tego pomysłu! Coś czuję, że połowę tej sumy wydam na gumokoronki do obszycia bielizny, zobaczymy!

Co chcę osiągnąć?

 Jeszcze bardziej skupić się na własnych potrzebach i stanie szafy. Po wstępnym rozeznaniu wiem, że brakuje mi kilku rzeczy i wiem, że jestem je w stanie uszyć - potrzeba tylko chęci! 

 Uzupełnić szafę w ubrania o wysokiej jakości wykonania, które posłużą mi na długo. Lubię cieszyć się dobrymi ubraniami i nosić je aż do zdarcia. To nie jest tajemnicą, że ubrania szyte masowo są wykonane często bez dbałości o detal, wykończenie, są często źle skrojone, a materiały są słabej jakości. "Nie stać mnie na zakup badziewia" - wolę kupować rzeczy droższe, a lepsze i wykonane z sercem, takie które będą trwałe. Uwielbiam kupować rzeczy wykonane przez polskie i zaangażowane ręce. Tak się składa, że sama takie mam! 

 Własnoręcznie szyte ubrania mogę wykonać w pełni z myślą o mnie, wyrażające mój styl: wygodne, kwieciste, uszyte z naturalnych tkanin. W końcu to one są moją wizytówką!

 Oszczędność portfela. Zastanawialiście się kiedyś ile wydajecie na rzeczy, które jesteście tak naprawdę w stanie zrobić i przy okazji czerpać z tego radość? Czas na ich wykonanie jest równy często ilości czasu, który poświęcacie na wycieczkę do sklepu i poszukiwanie produktu. Z tego powodu zaczęłam sama robić proste kosmetyki, proste środki czystości, a mój Mąż piecze chleb. Skoro umiem szyć to chcę to wykorzystać jeszcze lepiej! 

 Zmobilizować się do szycia nowych rzeczy i zdobycia nowych umiejętności (bielizna i odzież wierzchnia typu kurtki, płaszcze, żakiety). Materiały mam, wystarczy podnieść poziom mobilizacji!

 Mądre zakupy. Planuję unikać zakupu materiałów tylko dlatego, że są piękne i muszę je mieć - z takim samym podejściem kupiłam prawie wszystkie materiały, które leżą i się kurzą na półce, a przecież są równie boskie! 

 Wyleczenie się z przypadkowego wchodzenia do lumpeksów i sklepów z tkaninami - jestem podatna na promocje, a niskie ceny w lumpeksach sprawiły, że mam kolekcję materiałów i ubrań do przeróbki jaką mam. Jeśli się tam wybiorę to tylko w poszukiwaniu konkretnych rzeczy (planuję kupić jeansową kurtkę i zapięcie do ogrodniczek - planuję je znaleźć i wydać maksymalnie kilka złotych). 

 Nie będę marnować czasu na szukanie w sieciówkach rzeczy, których wiem, że i tak nie znajdę, bo mam dość wyśrubowane kryteria jakości.

 Swoimi wyborami nie chcę wspierać firm, które zlecają szycie bezimiennym osobom, nie zapewniając im przy tym godziwych warunków pracy. Cenię transparentność i świadomość tego, w czyim portfelu lądują moje pieniądze.  

Na pierwszy rzut idzie... bielizna!
Już teraz po przejrzeniu szafy wiem, że powinnam zaopatrzyć się w nowy żakiet, sukienkę na wesele Brata i cały arsenał majtek (powyżej możecie zobaczyć jeden z efektów!). Mam pomysł na sukienkę - ogrodniczkę i hipisowską kurtkę. Czy 100 zł to mało? Czy nie porywam się na szalone fale? Z chęcią poznam Wasze zdanie! Być może mój pomysł zainspiruje i Was!

Do roboty - ubrania same się nie uszyją, prawda? 
Wasza kombinująca Joanka

- - - - ✂️- - - -


PO CO TO KUPIŁAM to akcja, którą zainicjowałam po tym, gdy odkopałam spod fury kurzu mój stos ubrań, rzeczy do przeróbki i materiałów kupionych tylko po to, by "kiedyś" coś z nich uszyć. Okazało się, że zachomikowałam ponad 100 rzeczy do przeróbki - czas się nimi zająć! Celem akcji jest regularne uszczuplenie rzeczy czekających "na potem". Mój cel to 1 rzecz na 2 tygodnie, efekty prezentuję w co drugi piątek na blogu. Też jesteś typem chomika? Zachęcam, przyłącz się do ruchu oswobodzicieli szaf, kątów, strychów i piwnic!

Szczegóły akcji: KLIK
Chcesz zobaczyć moje efekty? Zapraszam - KLIK!
Zapraszam też na naszą grupę na Facebook`u: KLIK - nie tylko dla szyjących! ;)

You Might Also Like

7 komentarze

  1. Z całego serca popieram Twój pomysł�� Też mam Mount Everest z materiałów i obiecałam sobie, że nie kupię nowego póki nie wyszyję zapasów ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przestałam wierzyć, że kiedyś dojdę do zera z moimi zapasami, bo ciągle ich przybywa choćby za spraw samych "zrzutów" od rodziny. Ale to dobrze, bo wolę je mądrze wykorzystać, jeśli widzę w nich potencjał, niż aby rzeczy wylądowały w śmieciach. Warto kombinować :)

      Usuń
  2. Sama bym z chęcią wzięła udział w takim wyzwaniu, ale szycie ubrań to dla mnie na razie jeszcze duże wyzwanie. Chcę jednak próbować, bo mam dosyć frustracji, jaka ogarnia mnie po każdej wizycie w sklepie z ubraniami - wszystko jest fatalnie uszyte, zupełnie nie pasuje do mojej figury, jest brzydkie i z okropnych materiałów. Zdecydowanie bardziej wolę kupować materiały - i cóż... też mam spora kolecję, która czeka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak też zaczynałam! Dlatego właściwie zaczęłam szyć - miałam dość jakości oferowanej przez sieciówki. Odkąd szyję sama oko mam bardziej wyśrubowane. Teraz wystarczy się tylko mocniej zmobilizować :) Próbuj, próbuj! Jest cały szereg nieskomplikowanych modeli (np. majtki!), dzięki, którym jesteś w stanie ubrać się od stóp do głowy, a umiejętności wyszlifujesz przy okazji nawet nie zauważysz kiedy!

      Usuń
  3. hah! świetne założenia! popieram w 100%, choć ja po długich przemyśleniach postanowiłam w tym roku jednak nie odwracać zupełnie od kupowania gotowych ubrań, chcę się jednak ograniczyć do sh. Natomiast całą sobą się zapieram, że nie kupię w tym roku ani jednej nowej tkaniny, a i te z sh ograniczę do minimum, bo moje zapasy są stanowczo za duże. trzymam za ciebie kciuki i będę podglądać efekty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego założyłam budżet ratunkowy, bo nie wiem co ten rok przyniesie! Ja swój prywatny lumpeks już mam :D Trzymajmy za siebie kciuki w wytrwaniu w tym postanowieniach!

      Usuń
  4. W zeszłym roku postanowiłam nic nowego-odzieżowego nie kupować - oczywiście prócz staników, płaszcza zimowego czy butów. :) Koniec końców obyło się bez nowego płaszcza (nigdzie nie znalazłam nic odpowiedniego), z butami nie dałam się skusić na promocjach. Jedynie moją pilną potrzebą były nowe spodnie, bo w żadne stare nie mogłam się wcisnąć. Zaopatrzyłam się w dwie pary jeansów z promocji - szczęście, że były po przecenie, bo inaczej coś by mnie strzeliło za wydanie kupy kasy na kiepski materiał, wykonanie spodni itd. Wyszło to dosłownie w praniu, gdy ze spodni zniknął ich oryginalny kolor. Nic w sieciówkach już nie kupię! :P
    Podpisuję się pod Twoim postanowieniem - również w tym roku nie chcę wydawać pieniędzy na ubrania słabej jakości. Co prawda czas ucieka mi przez palce, ale już wolę nosić daną rzecz do oporu niż płacić za coś "na jedno użycie".
    Na razie nic nie kupiłam (nawet nowych materiałów do szycia i półfabrykatów, jest dobrze!) i staram się tego trzymać. :) A przynajmniej mam motywację do bardziej wymagających projektów szyciowych - kolejne spodnie spróbuję stworzyć własnymi siłami. Może i z zimowym płaszczem też się uda? :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad!

Uprzejmie uprzedzam, że wszelkie komentarze wystawiane przez firmy, będące próbą podbicia pozycjonowania swojej strony będą kategorycznie usuwane - nie trudźcie się ;)

Facebook

Subscribe